„Widzę, że interesuje cię ciemność” Illariona Pawliuka, to zdecydowanie nie jest powieść na jedno niezobowiązujące popołudnie. Ta historia jest zawiłym labiryntem wypełnionym tajemniczą aurą, która niejednokrotnie zaprzeczy logice i stanie w sprzeczności ze światem żywych. Podczas lektury z pewnością poczujesz klimat odrealnienia, zostaniesz postawiony w miejscowości o plugawej renomie, gdzie wydarzenia nie zawsze toczą się normalnym rytmem. Ginie dziewczynka, choć raz po raz jest widziana ciemną nocą na ulicy, a świadek sam0bójstwa niejednokrotnie doświadcza ponownego spotkania z tragicznie zmarłą kobietą. Andrij Hajster jest głównym bohaterem tej kryminalnej historii, której niezwykle blisko do powieści grozy. Ocierają się te dwa gatunki tworząc wrażenie ukraińskiego Twin Peaks, diabelskiego miasteczka, przyciągającego zło i sprawiającego, że ludzie giną niepostrzeżenie. Bez śladu zacierane są tu niepokojące zajścia, zmowa milczenia niezauważalnie snuje się między opustoszałymi budynkami industrialnymi, a oczy Bestii spoglądają z oddali w poszukiwaniu łupu.


/ współpraca reklamowa z Wydawnictwo Insignis /
Długo tu wszystko błądzi między wersami, przeskakuje z tematu na temat, ginie i zanika gdzieś w próżni, tylko po to, by finalnie wrócić do meritum i złączyć się z wielu cząsteczek w jedną, majestatyczną całość. „Widzę, że interesuje cię ciemność” porusza tematykę traum wojennych, przywiezionych do odciętej od świata mieściny i wpuszczonych na arenę psychologii policyjnej. Pomagając jako konsultant w śledztwie w sprawie dotyczącej seryjnego m0rdercy, Andrij stanie oko w oko z licznymi przeciwnościami losu i twarzą w twarz ze swoimi własnymi demonami.


Całość fabularna stanowi niezwykle bolesną opowieść o sile kłamstw i przemilczeń, grupowej ignorancji i gęstej aurze zapomnienia. Człowiek zdaje się być tutaj niewielkim pionkiem, nic nieznaczącym elementem w uniwersum czegoś nieuchwytnego, rzeczy wykraczających poza prawa fizyki, niczym iluzoryczne grupowe majaki. Przyznam szczerze, że ta powieść jest wymagająca, jednak jej nietuzinkowość, jak również nietypowość spisanej narracji pod względem językowym wypada szalenie intrygująco i niebanalnie. Z czystym sumieniem polecam, szczególnie tym czytelnikom, którzy cenią sobie złożone, ambitniejsze, ale i czarujące pozycje.


