„Patrz na mnie” Iliany Xander, to drugi po „Kocham, Mama” thriller autorki, który został u nas wydany nakładem wydawnictwa Filia. Po debiutanckiej powieści spodziewałam się kolejnego psychologicznego bangera, który zmierzy w kierunku domestic noir, aczkolwiek otrzymaliśmy międzygatunkową mieszankę, w której ciemna strona natury ludzkiej eksplorowana jest na wielu płaszczyznach. Historia łączy w sobie zarówno typowy dla kryminału detektywistyczny vibe, jak również szeroko nakreślony wątek obyczajowy i mocniejsze sceny akcji charakterystyczne dla sensacji. Zaczyna się powoli, od podejrzeń kłębiących się w głowie Natalie, która to postanawia dociec prawdy i za wszelką cenę pragnie dowiedzieć się, co kryje się za tajemniczym wypadkiem jej przyjaciółki. Kobieta poprzedniej nocy spędziła noc z nowo poznanym przystojniakiem, okrzykniętym hucznie „Mężczyzną roku”. Zbiegiem niefortunnych okoliczności trafia do jego willi i wgłębia się w świat sław, grubych pieniędzy, ale i przede wszystkich – kłamstw.
/ Współpraca reklamowa z @filiamrocznastrona /

„Patrz na mnie” jest książką naładowaną wątkami i wyskakującymi zewsząd plot twistami, które prowadzą w najmroczniejsze rejony nieprzyjemnych pod względem moralności relacji, jak również szemranych układów na wysokich szczeblach. Władza odgrywa tu ogromną rolę, a ci, którzy nią operują, okazują się tkać szereg intryg bazujących na szerokim zapleczu układów i machlojek. Postać głównej bohaterki zostanie z pewnością przez wielu znienawidzona – szczególnie ze względu na jej naiwne postępowania oraz nierozsądne i nieodpowiedzialne ruchy wykonywane w wielu okolicznościach, jakkolwiek nie sposób odebrać jej determinacji w dążeniu do celu. Kobieta jest silna i oddaje całą siebie w relacji przyjacielskiej, dzięki czemu można wybaczyć jej wiele przewinień i szalone poczynienia![]()


Narracja Iliany Xander jest lekka i angażująca, krótkie rozdziały napędzają dynamikę, a dialogi wypadają bardzo naturalnie i nie dominują. Opowieść została utrzymana w mrocznym stylu, niepokój jest wyraźnie odczuwalny, a suspens krąży w powietrzu i czeka, by walnąć z impetem w scenie kulminacyjnej. Myślę, że jeżeli oczekujecie od thrillera luźnej rozrywki, niezobowiązującej fabuły, która oderwie Was od nudnej i nie zawsze lekkiej codzienności, to trafiliście idealnie! ![]()

