„Nie dotykaj mnie” otwiera zaginięcie pięknej i utalentowanej Laury Garaudo, małżonki znanego pisarza. Zaniepokojony rychłym zniknięciem swojej lubej wzywa posiłki i zostaje wszczęte postępowanie śledcze mające na celu odnalezienie kobiety. Podejrzewa się, iż w całym procederze mogły mieć udział osoby trzecie, a jej bezpieczeństwo prawdopodobnie wisi na włosku, o ile jeszcze tragicznie nie dano kresu jej egzystencji. Początkowo mamy do czynienia z typowym kryminałem, który celuje w łączenie śladów, poznawanie poszlak i przepytywanie podejrzanych. Od pierwszych stron zdajemy sobie sprawę, iż dojście po nitce do kłębka będzie wypełnione licznymi zmyłkami, a rozwiązanie zagadki nie do końca pójdzie łatwo.
/współpraca reklamowa z @oficyna_noir_sur_blanc /

Zaniepokojony mąż oddaje w ręce służb wszelkie dowody, które mogłyby doprowadzić do odnalezienia Laury, tym samym przedstawiając własne małżeństwo w dość enigmatycznym
świetle. Okazuje się, iż od samego początku ich związek był otwartym, szczególnie luźno traktowany ze strony kobiety. Rozwiązła femme fatale, poszukująca wrażeń w ramionach i w łóżkach wielu mężczyzn siała wokół siebie sporo zamętu i sprowadzała niemały niepokój do serc zaangażowanych w swoje gierki kochanków.


Andrea Camilleri stworzył nieco ponad stustronicową psychologiczną nowelę, której przeczytanie zajmie Ci dosłownie chwilę. Skomponowana na bazie fragmentów wiadomości, rozmów, wspomnień i wycinków z gazet stanowi intertekstualną historię wypełnioną wysokiej rangi artyzmem. Głównym punktem odniesienia jest tutaj analiza fresku Fra Angelico „Noli me Tangere”, który zdaje się rezonować z duszą bohaterki i mieć mocny wpływ na jej wewnętrzne rozterki. Jej ego wypełnia pustynny wiatr, który sieje spustoszenie i napiera na zewnątrz. Laura, to skrajnie emocjonalna kobieta, nieprzewidywana i nieodgadniona, której egocentryczne zachowanie jest rozpaczliwym wołaniem o uwagę i poszukiwaniem własnej drogi do samozadowolenia i harmonii.

