„One nadal krzyczą” Klaudii Muniak wciągnęłam w jedno popołudnie w formie audio, co samo w sobie potwierdza, iż autorka potrafi w nieodkładalne historie. Gdy już odpalisz, ciężko się oderwać, bo wir wydarzeń każdorazowo wciąga na starcie. Jak zwykle, typowo dla Muniak tło obyczajowe i psychologiczne splata się z nieodzownym dlań motywem medycznym i wątkiem kryminalnym.
/ Współpraca reklamowa z Czwarta Strona Kryminału /


Historia rozpoczyna się w momencie, gdy główna bohaterka budzi się obok martwego mężczyzny, z którym spędziła upojną noc. Oczywiście z automatu zostaje ona postawiona w kręgu najbliższych podejrzanych, a policja utwierdzona jest w przekonaniu, iż zabiła go mieszanka narkotyków. Krok po kroku wracamy do wydarzeń prowadzących do tego momentu, kobieta przenosi nas do przeszłości, nakreślając swą narrację wypełnioną niebezpiecznymi fascynacjami i zdarzeniami ocierającymi się o narkotyczne wizje. Autorka przeprowadza nas również przez niepokojącą opowieść dziewczynki wychowywanej w toksycznym środowisku. Pozornie religijny, ciepły dom, w którym wybrzmiewa głośno echo patriarchatu opierającego się na zasadach wzbudzających strach i cierpienie, to naturalne środowisko, z którego przyjdzie jej szukać azylu.

Klaudia Muniak po raz kolejny zdecydowała się uderzyć głęboko i ostro w czytelnicze serca poruszając całą gamę tematów, wzbudzających liczne kontrowersje. Głównym motywem wybrzmiewającym z „One nadal krzyczą” jest problematyka na linii męskiej ingerencji w typowo kobiecą sferę. Autorka przedstawia, jak wciąż posłuszność żony względem męża za każdą cenę, nawet kosztem bezpieczeństwa własnego dziecka stanowi ogromny problem. Jak kobieca słabość i męska toksyczność przekładają się na zdrowie psychiczne wychowanków. Niedopuszczalnym wciąż jest poruszanie przez mężczyzn tematów związanych z aborcją i zarządzanie kobiecym ciałem, chore podejście do ciąż pochodzących z gwałtów, umniejszanie damskim wartościom i sprowadzanie jej wyłącznie do funkcji prokreacji. Pomijając ten ważny przekaz ukryty pomiędzy wersami i głośno wybrzmiewający w posłowiu, Klaudia z pozornie prostego kryminału utkała społecznie wartościową powieść, w której znajdziesz sporo ostrzeżeń względem niebezpieczeństw czyhających w ówczesnym świecie. Wisienką na torcie był dla mnie plot twist, którego nie spodziewałam się w zupełności!


