Współpraca reklamowa patronacka z @wydawnictwomando
Okropnie obezwładniające uczucie pochłania jej cały organizm. Nic nie widzi. Nie może się ruszyć. Niczego nie pamięta. Choć jest w szpitalu, to nie czuje się do końca bezpieczna. Lodowaty dotyk na jej dłoni, pocieszający – choć nie przynosi wytchnienia. Zapewnienia w postaci słów wsparcia nie dają ulgi. Coś złego się wydarzyło i czuje, że to nie jest koniec… Musi uciec, aczkolwiek nie wie jak. Nie ma pojęcia dokąd. Ktoś jej zagraża, ale to poczucie niebezpieczeństwa wydaje się być irracjonalne. Przecież znajduje się w najbezpieczniejszym miejscu, jakie tylko można sobie wyobrazić…

Kobieta doznała wstrząsu, urazowego uszkodzenia mózgu spowodowanego silnym uderzeniem w głowę, co wpłynęło na korę wzrokową. Jej bezradność potęguje z każdą chwilą, a wspomnienia z przeszłości, które przewijają się szczątkowo w jej wybrakowanej pamięci przyprawiając o dreszcze. Z każdą godziną dochodzi do niej, iż została pobita, a napastnik nie dokończył dzieła i z pewnością będzie pragnął to zmienić…
Rozdanie z książką: https://www.instagram.com/p/DRsMpYEjabj/?next=%2F
„Szpital” jest thrillerem psychologicznym o medycznym wydźwięku, w którym autorka postawiła na klaustrofobiczny klimat. Ulokowanie akcji w zamkniętym pomieszczeniu sprawia, iż poczucie izolacji wzmaga nerwową aurę, a zagrożenie zdaje się czyhać tuż za rogiem. Główną narratorką jest Emma, kobieta poszkodowana w wypadku, opowiadająca nam o swoich doświadczeniach z przeszłości, jak również relacjonująca wydarzenia w czasie teraźniejszym. Pierwsza część dreszczowca z pewnością jest o wiele bardziej obyczajowa, gdyż opisuje zmagania naszej głównej bohaterki z zatraceniem pamięci i usilnego posklejania swego życia w całość. Dezorientacja jest tu kluczowym motywem, a strzępki wspomnień pomagają w wizualizacji tragicznego położenia. Druga część powieści jest znacznie dynamiczniejsza, aczkolwiek w „Szpitalu” tempo nie wychodzi na piedestał. Autorka skupiła się bardziej na aspektach psychologicznych, wewnętrznych rozważaniach Emmy, jak również potęgującym napięciem związanym z nadciągającym niebezpieczeństwem niewiadomego pochodzenia. To właśnie niezidentyfikowane źródło zła i poczucie paraliżującej bezradności przyprawiają o dreszcze.

Autorka porusza niesamowicie intrygujący wątek niemożności odczuwania upływu czasu, braku chronologii wspomnień, niepamięć wpływającą na odczuwanie strachu i paniki, a jednocześnie zatracenia własnej tożsamości. Z każdą kolejną stroną przyjdzie nam odkryć coraz to kolejne rewelacje, dzięki czemu zamalujemy totalnie pustą kartkę. Startując z niczym, pozwolimy głównej bohaterce odkryć własne „ja”, równocześnie poznając jej wnętrze wraz z nią samą.
Leslie Wolfe stworzyła kolejną powieść, która bez wątpienia angażuje i za pomocą stale zmieniających się ram czasowych utrzymuje w zainteresowaniu. Z pewnością zaintryguje Cię historia uwięzionej na łóżku szpitalnym kobiety, a dociekanie przezeń ukrytej głęboko w umyśle prawdy i próba zidentyfikowania sprawcy dostarczy Ci wielu emocjonujących chwil. Polecam!

