Czy postać autora należy poniekąd utożsamiać z wykreowanymi przez niego bohaterami? 🕵️ Kto jest ważniejszy dla czytelnika i popkultury – uwielbiana główna postać, taka jak np. kultowy Kubuś Puchatek, Harry Potter, Pippi Pończoszanka, a może osoba, która te ikony wykreowała. Gdy te obrazy zaczynają zbyt mocno kontrastować, pojawia się ogromny dysonans…
/Współpraca reklamowa z @dom_wydawniczy_rebis/
W „Morderstwach w Marble Hall” autor poruszył wiele zagadnień, które oscylują właśnie wokół osoby pisarskiej i światopoglądów, nie zawsze pokrywających się z tymi, jakie odzwierciedla w swych powieściach. A co, gdyby autor bestsellerowej, pełnej rodzinnego ciepła serii dla dzieci, w rzeczywistości okazał się prawdziwym tyranem?☠️
„Morderstwa w Marble Hall” można czytać jako zupełnie niezależną powieść (tak, jak zrobiłam to ja), aczkolwiek od razu mówię, że (również zupełnie tak, jak ja) będziecie żałowali, że nie czytaliście poprzednich tomów. Cóż to jest za historia! 🥹👌 Totalnie zawiła, pokręcona, wielowątkowa i wielopoziomowa. Skrywająca liczne tropy, ukryte nie tylko na poziomie fabularnym, ale również w warstwie językowej np. w formie anagramów. Najciekawszym zabiegiem strukturalnym okazuje się tu jednak zastosowanie szkatułkowości, dzięki czemu jesteśmy w stanie czerpać przyjemność nie tylko z jednej głównej opowieści, lecz z dwóch – stricte powiązanych i wpływających na siebie. „Morderstwa w Marble Hall”, to historia, w której zastosowano uwielbiany przez wielu motyw tzw. „książka w książce” i w tym wypadku każda z nich jest powieścią detektywistyczną, szalenie pokręconą i rezonującą klimatem z tymi klasycznymi np. Agathy Christie. Czuć tutaj echo klasyków gatunku najbardziej prominentnych dzieł oraz czerpanie garściami z popkultury. Autor doskonale kreuje swoich bohaterów i pomimo tego, że jest ich tu serio multum, to każdy z nich wyróżnia się od reszty, nie stapia się z tłumem.



Cechy charakteru nadane przez Horowitza zapadają w pamięć i leżą daleko od miałkości. Muszę przyznać, że od zawsze chciałam przeczytać jakąkolwiek powieść tego pisarza i zupełnie nie spodziewałam się takiego majstersztyku. Ciężko wyjść z tej historii, choć zaangażowanie od samego początku nie jest proste, m.in. ze względu na mnogość bohaterów i może trochę wyniosły styl. Jednak zapewniam, że jak przebrniesz przez pierwsze, powiedzmy 50 stron, to przepadniesz całkowicie i się nie odkleisz.

Co Wam ofiaruję w zamian? Przepiękną, ogromną rezydencję, w której dominuje przepych i wnętrze ocieka luksusem. Ród łasy na pieniądz, potomstwo zacierające ręce na rychłą śmierć starszej pani zarządzającej majątkiem. Oczywiście szybko dochodzi do jej zgonu i wszczęte zostaje dochodzenie, ale to wszystko jest tylko imaginacją. Imaginacją na kartach powieści, która jednak zdaje się nieść brzemiona rzeczywistych zdarzeń… Redakcja tej historii okaże się być początkiem niebezpiecznej gry, w której dojdzie do licznych nieprzyjemności🔪 polecam!!
ig @suspense_books



