„Ten ślub przyniesie ze sobą tylko kolejne tragedie”. Choć nigdzie, nikt dosadnie nie wspomniał o dosłownym planie z4mordowania Georgii Morgan, widmo jej rychłej śmi3rci wisi w powietrzu. Przewiduje się, iż koniec jej żywota będzie miał miejsce na jej własnym ślubie. Pewnego dnia w swoim miejscu pracy, Paddy, młodziutki asystent londyńskiego detektywa usłyszy najdziwniejszą, a jednocześnie przerażającą w swoim wydźwięku komendę od szefa. Pakuj się, brat mojego przyjaciela bierze ślub z panną, która być może zostanie zamordowana przed ceremonią zaślubin.
/ Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_mieta /

Paddy, sierota, samotnik. Jego życie wypełnione jest licznymi rozczarowaniami, niedopowiedzeniami, kłamstwami. Traktowany przez innych niczym marionetka, dyrygowany, zmanipulowany, aż żal patrzeć na chłopaka, który sam ma o sobie aż tak niskie mniemanie. Dostaje za zadanie objęcie opieki nad osobliwą Georgią, będącą już od pierwszych dni znajomości tzw. „wrzodem” dlań na czteroliterowej części ciała. Kobieta okazuje się niezwykłą ignorantką, lecz z dnia na dzień to zachowanie zaczyna mieć coraz to inne oblicze, a relacja między tymi dwojga ewoluuje na wielorakich płaszczyznach.

„Myślisz, że będziesz panną młodą na weselu, ale ciebie czeka wesele ze śmi3rcią”. Autorka otwiera swą powieść o wysoce kryminalnym zabarwieniu cytując braci Grimm, jednocześnie nadając jej mrocznie bajecznego wydźwięku. Georgia jest młodą osobą, której los ma zostać przypieczętowany małżeństwem bez miłości, z rozsądku, ku zapewnieniu dostatku. Rok 1925, piękne suknie, wystawne bale i… buteleczki z truciznami. Rodzinne konszachty, knucie za plecami, zdrady – ta powieść detektywistyczna o szeroko rozrysowanym tle obyczajowo-historycznym dostarczy Ci wielu wrażeń również na płaszczyźnie romantycznej!

Miłosne wzloty i upadki oraz wachlarz uknutych spisków nie pozwala złapać oddechu ani na chwilę! Powieść Aleksandry Maciejewskiej wybrzmiewa echem samotności i rozczarowania, pozostawiając metaliczny posmak krwi i arszeniku na czytelniczym sumieniu. Piękne buźki skrywające fałszywe lico i ekscentryzm ukrywający się za fasadą upokorzenia, to tylko wierzchołek góry parszywości, z którą zmierzysz się na kartach „Kto zabi.je Georgię Morgan?”.

