Jeżeli jesteście na etapie poszukiwań lektur na sezon urlopowy, a otulające radością beach ready zwykle nie trafiają w Wasz gust – możecie odsapnąć! Znalazłam dla Was idealnie mroczną, przepełnioną tajemnicami rodzinnymi historię, w której aż iskrzy od napięcia! Serio, „Kłamstwa między nami”, to jedna z tych powieści, które przenoszą Cię w inne miejsce, momentalnie wyostrzasz zmysły skupiając się na fabule książki i żaden gwar nadmorskich / basenowych kurortów nie będzie Ci straszny. Opowiadania sąsiadów z leżaka obok zostaną totalnie niesłyszalne, gdyż stawiam stówę, że tak się wczujesz w spiralę kłamstw nawarstwianych na przestrzeni wielu lat w rodzinie Susanny, Lucy i Tary, aż zapomnisz o otaczającej Cię rzeczywistości. U mnie łyknięta dosłownie w dwa upalne popołudnia, przemoczona od wody, pachnąca chlorem i cała w olejku – co świadczy o fakcie bycia nierozłącznymi funfelami w miniony
weekend ☀️🍹
/ Współpraca reklamowa z Wydawnictwo MUZA /


Główna oś fabularna rozgrywa się w czasach obecnych, podczas rodzinnego spotkania, gdzie dochodzi do zaginięcia jednej z sióstr. Każda z nich nosi pełen bagaż doświadczeń i nieprzepracowanych traum, problemów życia codziennego, z którymi boryka się na własną rękę. Autorka wykonała świetną robotę kreując te dziewczyny – ich relacje, jak również portrety psychologiczne zostały przedstawione z niezwykłą precyzją. Lucy jest byłą policjantką, której doskwiera problematyczne (w szczególności pod względem wykonywanego niegdyś zawodu) zjawisko neurologiczne zwane synestezją typu „lustrzane odbicie”. Charakteryzuje się ono współodczuwaniem bólu innych ludzi, co momentami skutkuje nawet w nadmiernym przekładaniem cudzych emocji nad własne. Np. widząc, że inny człowiek cierpi katusze po pobiciu, kobieta jest w stanie zemdleć z autentycznego bólu fizycznego przeniesionego na własne ciało – zwyczajnie patrząc. Mamy tu również powieściopisarkę z ogromnym parciem na odniesienie sukcesu w branży oraz Tarę, podkochującą się w mężu tej poprzedniej. Ogólnie
rodzinka, jak z obrazka, ale takiego pokreślonego markerami z nienawiści. Iskrzy między nimi, a tak konkretnie problemów można się doszukiwać w latach osiemdziesiątych w układach małżeńskich ich rodziców. Ta linia narracyjna sprzed kilku dekad najmocniej mnie zaangażowała, każdorazowo wyczekiwałam flashbacków prowadzących do dzieciństwa kobiet i niezdrowej relacji kotłującej się w rodzinnym domu.


Motywów tu cała masa – od nieszczęśliwych związków małżeńskich, niesatysfakcjonujących układów partnerskich i niespełnionych marzeń. Przewija się również wątek przemocy w stosunku do kobiet, nadmiernego spożywania alkoholu, zdrad, oraz straty. Warto przeczytać i przewartościować niektóre relacje, które być może toksycznie ciążą i w Twoim życiu.

