Słyszeliście kiedyś o nelofobii?
Definicję tego zaburzenia lękowego znajdziecie na ostatnim zdjęciu🕵️
/Współpraca reklamowa @gorzka.czekolada.wydawnictwo /
Tytułowy „Dom ze szkła” stanowi ogromny dysonans w odniesieniu do jego metaforcznego i fizycznego znaczenia. Podczas lektury odkrywamy coraz to kolejne warstwy, które mają nakierować nas na odpowiednie znaczenie tego tytułu. Dom ze szkła wypełniony jest kłamstwami, intrygami i odłamkami boleśnie wbijającymi się nie tylko serca poszczególnych bohaterów, ale również czytelnicze dusze.

Gdy z okna wystawnego domostwa wypada młoda niania pada cała lawina oskarżeń w kierunku wszystkich członków rodziny. O maczanie rąk w tym wydarzeniu podejrzewa się m.in. osobliwą dziewczynkę, wokół której autorka wykreowała wybitnie mroczną aurę. Dziewięcioletnia Rose od samego początku sprawia wrażenie silnie zaburzonej jednostki, charakteryzującej się psychopatycznymi skłonnościami. Zostaje ona postawiona w centrum zainteresowania przede wszystkim ze względu na nieszczęśliwy wypadek opiekunki, ale również na problemy rodzinne, które od dłuższego czasu piętrzą się pod dachem rodziny Barclayów. Dom sam w sobie zdaje się sprawiać złowieszczego, utkanego z kłamstw między członkami rodziny. Nieszczerość potęguje tu widmo zdrady i rozpadającego się małżeństwa, które ma ogromny wpływ na dorastającą dziewczynkę. Jej zainteresowania przyprawią sądową urzędniczkę o dreszcze, a cały przebieg przeprowadzonego dochodzenia wywoła liczne wspomnienia, o których sama wolałaby już nie pamiętać.


„Dom ze szkła”, to wciągający thriller psychologiczny z solidnie rozrysowanymi postaciami, które ciekawią od pierwszej strony. W powieści wybrzmiewa echo nieprzepracowanych traum, ludzkich słabości i kruchej psychiki, nadszarpniętej bolesnymi doświadczeniami. Napięcie budowane jest właśnie za pomocą tych psychologicznych rysów i powoli odkrywanych sekretów. Warto śledzić rozwój wydarzeń, które to nie pędzą w tempie ekspresowym, lecz umożliwiają stopniową analizę poszczególnych anomalii skrywających się między wersami.


